Dzisiaj ostatni dzień roku....od jutra...nowe, inne, nieznane... ;) Co najważniejsze - NADZIEJA na lepsze, WIARA, że tak będzie i MIŁOŚĆ... największy skarb...
Z Nowym Rokiem pojawiają się nowe plany, nowe cele, marzenia, pragnienia....
Z Koniśkiem moim kochanym mamy plany, co do naszej pracy (choć najważniejsze są nasze wspólne relacje, zaufanie i szacunek)... z Młodym chcę oprzeć swoją pracę głównie na wyjazdach i spacerach w terenie, na pracy z ziemi, spacerach w ręku... na budowaniu równowagi, impulsu, dzielności... praca ma być ciekawa, zajmująca, opierająca się głównie na zabawie, przyjemna dla Młodego i dla mnie... dużo wspólnego czasu na "nicnierobieniu" i byciu po prostu razem.... :) żadnego pośpiechu, wariacji, latania... spokój, cierpliwość....
"Doskonałość konia określa nie budowa i harmonijne ruchy, ale wielkie serce..."
czwartek, 31 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz