... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

piątek, 1 stycznia 2010

O koniku moim słów kilka...

Każdego dnia u Młodego odkrywam coś innego, nowego, co bardzo ułatwia nam wspólne egzystowanie... Powoli uczę się, co Młody lubi, co go denerwuje, czego się boi... Czasami mnie zaskakuje bardzo pozytywnie, czasami mniej... ale nie złoszczę się na niego, tylko akceptuję to z pełnym zrozumieniem... dopiero trzy wspólne tygodnie mamy za sobą... to nic w porównaniu, ile jeszcze przed nami i tych radosnych i tych smutnych i zaskakujących chwil... czasami się zastanawiam, czy Młody aby na pewno jest odpowiednim koniem dla mnie, czy będę umiała odpowiednio się nim zająć, zaopiekować, jak na to zasługuje... ale daję nam CZAS, tak bardzo ważny dla Młodego i dla mnie... planuję pomieszać w naszej pracy klasykę z naturalem... z jeździectwa naturalnego wybiorę to, co będzie cenne dla Młodego przede wszystkim... bo on tutaj jest najważniejszy... :)

Mówią, że "do trzech razy sztuka"... Młody jest moim trzecim koniem... mam nadzieję, że tym "trafionym"... była Bonita, była Flawia, miało być Maleństwo... jest teraz Młody... :)

"...każdy dzień jest dla nas wyzwaniem..."




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga