... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

niedziela, 5 września 2010

... życie z końmi jest mi pisane ... :)

Z Parchatkiem dzisiaj terenik :) hehe...zaliczyłabym pierwszą glebę z mojego Konika...ale jeszcze mam dobre odruchy obronne na koniu i się utrzymałam ;) Fajowe dróżki górkowe dzisiaj znaleźliśmy, idealne na rzeźbienie masy mięśniowej ;) heh...chciałabym już pojeździć na wędzidle...


... nie wyobrażam sobie innego życia, nie związanego z końmi, nie umiałabym inaczej ...



... widziałam dzisiaj Korsykę po Baskirze, ładniutka Niunia :) biegała, jakby jej ktoś sprężynkę w dupkę wkręcił ;) takie końskie dzieciaki są przekochane, można na ich zabawy patrzeć godzinami :) ...



... walczę o Rudzię i wylewam łzy ... dopóki jest nadzieja ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga