... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

środa, 8 września 2010

... kiedy cisza jest wytchnieniem ...

Sucharek (Rudzia) czuje się dzisiaj dużo lepiej :D ja wiem, że to może być tylko przejściowe, ale strasznie się cieszę, że Psinka może w końcu odpocząć od kroplówek i zastrzyków... modlę się, żeby już było tylko lepiej, albo chociaż stabilnie, żeby mogła sobie normalnie funkcjonować i żyć i być dalej z nami... :D jeszcze się nie poddaje, więc jest nadzieja, że będzie dobrze :)

... coś tam zaczyna się nam klarować ... ;)

A Paskudek... jest Najlepszy!!! :)


... zamknąć oczy, wyczuć ciszę, by usłyszeć ...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga