Byliśmy dzisiaj z moim Tomciem na cudownym spacerze... w rezerwacie, nad Zalewem, u koników polskich... śliczna pogoda, słoneczko... ach... tylko pieska naszego nam brakowało... będzie i piesek... ;)
Plany...plany...plany... :)
Moje Konio leniwi się całymi dniami na padoku... :) upaprał całą derkę w błocie... zdolny konik... :) Droczy się ze mną ostatnio...ja do niego podchodzę, on ucieka... ja odchodzę, to idzie za mną... kochany... :) udaje nietykalskiego czasami... Każdego dnia jest coraz bardziej "mój"... bo mój jest już oficjalnie... skończył się "okres próbny" i Młody zostaje ze mną...już na zawsze... :) paszport w domku, konik w stajni...mój... :) ach.... Jutro koniska wracają na duże pastwisko i zaczynam wprowadzać Młodego do stada, szkoda mi go jak tak sam chodzi... zobaczymy, co się będzie działo... hihihi... w razie co, pluszaki go nie dogonią... :)
Wklejam zdjęcia z dzisiejszego spacerku... :) Zdjęcia są autorstwa mojego Tomcia... :)
niedziela, 27 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




No to gratuluję oficjalnego zakupu :). No i wierzę w niego, że sobie poradzi z dojściem do stada. U nas w stajni konie często same dochodzą do stada 20 koni :).
OdpowiedzUsuń