Brrr.... Pada deszcz od rana i jest strasznie nieprzyjemnie na dworze... :( cóż...jesień....
Koniki spały dzisiaj na pastwisku, mokrutkie, ale nie zmarzły. Dzisiejszą noc spędzają dzisiaj w stajni (żeby nie zmarzły... :) ...
Powróciły do mnie dawne, porzucone niestety plany... odnośnie studiowania weterynarii... cały czas jednak coś mnie "ciągnie" do leczenia koników, nadal fascynuje...
Dalej drążę temat odnośnie PNH ... i znalazłam nowy równie fascynujący... masaż koni i rehabilitacja...
Pojawiają się plany odnośnie kursu PNH, naturalnego robienia kopyt i masażu... :)
Pozdrawiam jesiennie...





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz