... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

środa, 13 października 2010

... a łzy nie wyschnął już nigdy ...

Siedzę i łzy mi lecą ... Rudzia ... nie potrafię ... niby już wylane wszystkie łzy, rana się powoli goi ... ale jednak nie ... tęsknota jest wciąż żywa, żal serce nadal ściska, wściekłość na cały świat nie przechodzi ... to nie takie łatwe ... pustka w domu, połowa serca pusta ... Psiaczku mój, dlaczego ??? ... tak, uśmiecham się, normalnie funkcjonuję, cieszę się strasznie na przyjście nowego Pieska, ale ... przychodzą takie momenty, niespodziewanie, że mam ochotę wyć ... to tak strasznie boli ...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga