... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

środa, 15 września 2010

... pustka ...

Obudziłam się rano i ... nic ... pustka ... bez Rudzi jest mi bardzo źle, bardzo... Nie ma mojego dobrego Duszka, mojego Serduszka...Psinka mojego :(  strata dla mnie ogromna i jeszcze większy ból... mam prawo płakać, czuć ten ogromny żal...

Znalazłam ostatnie zdjęcie z moją Rudzią ... za parę dni skończyłaby 7 lat ... za krótko żyła...


Byliśmy dzisiaj u Koniutka... Młody obrasta tłuszczykiem :) i rogi mu rosną ;) Pojechaliśmy sobie do zaczarowanego lasu...tak, bo ten las jest naprawdę zaczarowany i niepowtarzalnie piękny... uwielbiam tam być razem z moim Parchatkiem :)

Przytargałam dzisiaj wszystkie owijki Młodego...robimy wielkie pranie :)



... a życie toczy się dalej ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga