Wchodzę dzisiaj do stajni, patrzę a tu czwarty boks pościelony, czyli...nowy koń w stajni!!! Lecę na padok po Młodego...szukam koni, wołam i patrzę, a przede mną stoi Korsyka :D jejku, jak fajnie, że to urocze stworzonko jest u nas w stajni :D bardzo się cieszę :)
Terenik super, super! Młody miał dzisiaj rakietkę w dupce, pobiegał sobie, a ja się przewietrzyłam :) tego było mi trzeba...od razu dobry humor :D co ja bym zrobiła bez tego mojego Parchatka...
... wzięłam dzisiaj czapraki do prania, a Ares stwierdził, że bardzo wygodnie się na nich leży :) ...






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz