niedziela, 26 września 2010
... bardzo fajnie było :) ...
Przyjechaliśmy do stajni i tu niespodzianka...Ola też jeździ :) Poszliśmy po Młodego i Xenę, młode zostały na padoku. Wyczyściłyśmy koniki, osiodłałyśmy i pojechaliśmy do lasu :) Młody ździwiony, bo zawsze sami w tereny jeździmy, a tu z Xeną :) Odprowadziliśmy Dziewczyny do Wirowa i resztę terenu jeździliśmy sami. Młody był grzeczny przy rozstaniu z Xeną (a myślałam, że będzie cudował)... złoty ten mój Konik :) Młody pobiegał sobie (ma dużo energii), pogalopowaliśmy sobie (dwa dobre zagalopowania były) i ogólnie teren bardzo udany :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz