... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

... to już jest koniec ...

Już koniec sezonu :) Dzieci wróciły do domów, już niedługo wrócą do szkoły...znaczy się... jesień idzie :) a my niedługo (już jutro?) wracamy do domu... do Pniewa, do Rudzi, do Parchatka... i szukamy swojego miejsca :) co daje ogromnego kopa do działania i napełnia optymizmem :D

Dzisiaj rano obudził mnie deszcz bębniący o szyby, wspomógł go budzik w komórce i Zuzia ;) no tak... dzisiaj poniedziałek...heh... zaczyna się nowy tydzień... jakie plany na dziś? hmmm... ogarnę siodlarnię, zabiorę resztę swoich rzeczy...z jazdy chyba dzisiaj nici...

Wczoraj byliśmy rowerami w rezerwacie, spotkaliśmy koniki, wyglądają super, bo mają jedzenia pod dostatkiem...muszą się przygotować do zimy :) Później byliśmy na naszej plaży i na dzikiej... ot, takie jakby pożegnalne spacerki sobie urządzamy... w sumie... cieszę się na zmiany, a najbardziej cieszę się, że wizja własnej stajni i własnego domu rysuje się w pięknych kolorach :) możemy dużo poświęcić, żeby ta wizja się zrealizowała :) jesteśmy uparci i będziemy na swoim :)






... trzeba walczyć o swoje marzenia ...

... bo kocha się wiele miejsc, ale najważniejsze jest to, gdzie jest Dom ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga