... ... ...

... KONIE - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE ...

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

... Koniutek kochany ... :)

Wieczorkiem byliśmy u Młodego :) powitał nas przy bramie :) Jak poszłam po kantar, to rżał... kochany :) kobyłki się pochowały w krzakach i Młody sam się pasł. Wyczyściliśmy koniucha, wypryskaliśmy na owady i nabłyszczaczem i poszliśmy sobie na spacer na trawkę :) Młody jest jak u siebie, widać, że mu pasuje i w krzakach też się już chowa ;) ale przychodzi jak się go woła :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga