Rudelek mi się choruje :( jutro jedziemy z Maluszkiem na pobranie krwi i będzie miała robione próby wątrobowe, trzustkowe i nerki... oby się wyjaśniło, co jej jest :/
Do parchatego Kulka jutro :) będziemy walczyć z łupieżem na rzepie ogonowym ;) oj, i pojeździć by się też zdało ;)
... hihi... i po co te tajemnice ? ... :)
Niektórzy za wiele ode mnie wymagają. Stawiają w sytacjach, z którymi sobie nie radzę. Zmuszają wręcz do robienia czegoś, co mi kompletnie nie leży. :/
... kiedy będziemy u siebie ??? ...
heh... trzeba zacisnąć zęby i się nie poddawać... dążyć do realizacji swoich marzeń i planów i nie oglądać się na "innych"...
wtorek, 17 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz