Niedługo nie będę już uczyła dzieci jazdy konnej, czas odpocząć... czas zająć się czymś innym, swoje życie zawodowe związać z inną działalnością. Konie pozostaną pasją i oderwaniem od rzeczywistości. Będzie już tylko Młody. Jestem zmęczona pracą z cudzymi końmi, martwieniem się o czyjeś konie, bo to i tak jak "grochem o ścianę", praca Syzyfa. Może kiedyś jeszcze do tego wrócę, ale na dzień dzisiejszy chcę odpocząć. I wiem już, że prawdą jest, że instruktor powinien zmieniać stajnię co 2 lata, żeby nie ześwirować ;)
I znowu będę sobie rekreantką ze swoim koniem w hotelu ;) cieszę się bardzo :) I będę miała czas tylko dla swojego konia, na tereny ze znajomymi, pogaduchy w stajni...i w końcu nie będę jeździć sama :) i z radością, a nie z przymusu i obowiązku będę śmigać do stajni :)
... konie to żywe dzieła sztuki i sztuką jest z nimi żyć ...




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz